W kartonie z kosiarką znajduje się:

- stację ładującą

- zasilacz

- przewód ograniczający -250m 

- szpilki przewodu- 320szt.

- szpiki stacji ładującej

- 6 nożyków zapasowych

- 6 śrub noża

Nie pozostaje nic innego tylko trzeba czekać na powrót ciepłych dni i niech trawa rośnie. Postaramy się przedstawić testy z pracy małej kosiarki C-MOW M 5. Dla modelu  L20 zrobimy nową pętlę z przewężeniami
i innymi utrudnieniami, aby sprawdzić ją jak sobie poradzi z trudniejszymi trawnikami.

Z rzeczy, które zrobiły na mnie wrażenie w sensie pozytywnym to aplikacja i wykonanie mapy ogrodu przez kosiarkę. Przy pierwszym przejeździe robot oblicza dystans na podstawie, którego „rysuje” kształt trawnika, oblicza jego powierzchnię i zaznacza opcjonalnie punkty startowe. 

Z rzeczy negatywnych niestety uszkodzeniu a raczej skoszeniu uległy dwa krokusy, które pojawiły się na trawniku. Generalnie nie było w tym momencie żadnych wpadek w postaci, że kosiarka gdzieś wyjechała gdzie nie powinna czy też nie wróciła do bazy i została na terenie. Pierwsze przejazdy uważam za udane biorąc pod uwagę cenę do wyglądu
i możliwości wygląda na silną konkurencję w przedziale tańszych kosiarek automatycznych. Brakuje mi kilku rzeczy między innymi aktywnego alarmu w postaci jakiegoś buzera czy też możliwości regulacji dystansu cofania przy wyjeździe z bazy.

Sterowanie kosiarki w większości odbywa się przez ciekawą i intuicyjną aplikację praktycznie w całości w języku polskim. Z otrzymanych informacji bezpośrednio od firmy Cedrus aplikacja jak i oprogramowanie kosiarki jest cały czas na bieżąco aktualizowane.

Montaż kosiarki automatycznej C-MOW

Montaż bazy musieliśmy przenieść na trawnik, ponieważ kosiarka C-MOW potrzebuje około 1 mb prostego przewodu, aby równo wjechać do ładowania. Tak przynajmniej mówi teoria i instrukcja obsługi. To, co jest napisane w instrukcji to maszyna musi robić. Mnie najbardziej interesuje to, czego w instrukcji nie ma,
a kosiarka to robi ;)  ( tak dla ciekawych – kosiarka potrafi wjechać do bazy będącej poza trawnikiem pod kątem. Problemem jest nie wjazd tylko wyjazd robota ze stacji ładowania. Dystans cofania jest stały i stosunkowo krótki, aby kosiarka wyjechała z wąskiego zaułka gdzieś w rabacie kwiatowej.)   

 Wracając do montażu – bazę umieściliśmy na trawniku przerabiając tylko tą część instalacji reszta została bez zmian. Przewód ograniczający jest zakopany i oddalony od opaski
z kostki granitowej o jakieś 20 cm. Dla kosiarek z wyższej półki cenowej nie jest to problem, bo tam możemy regulować programowo głębokość przejazdu przez kosiarkę tego przewodu. Jednak 20 cm kostki i 20 cm odstępu przewodu od niej to razem 40 cm. Robot po opuszczeniu stacji ładującej zaczął pracować – jest sukces pomyślałem. Łatwo poszło, ale … po pierwszych dojazdach kosiarki do skraju trawnika pojawił się niepokój. Robot nie dojeżdża do kostki tylko do przewodu. Przecież będzie duży margines niekoszonego trawnika dookoła opaski – pomyślałem.
I tu zaskoczenie, kosiarka nie dojeżdża i … nie musi, bo wyrówna obrzeże w trakcie funkcji dodatkowej, którą ustawiamy w menu – brzeg. Wybieramy ją sami programowo - jak często i w jaki dzień tygodnia ta czynność ma być wykonana.

Kosiarka pracuje bardzo cicho. Czasami jednak słychać przy nierównościach jak delikatnie stuka system amortyzacji osłony dysku tnącego.

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest możliwość sparowania kosiarki poprzez WIFI z naszą siecią domową. Dzięki temu mamy nad nią kontrolę będąc nawet poza domem.

Kosiarka po terenie porusza się dość powoli. W porównaniu do kosiarek firmy Husqvarna różnica jest dosyć spora. Może przy gęstej trawie będzie to zaletą? To sprawdzimy
w trakcie intensywnego wzrostu trawy. Ciekawiło mnie zachowanie kosiarki w stosunku do licznych soliterów rosnących pojedynczo na trawniku. Czujnik ultradźwiękowy działa. Jego czułość można nieznacznie zmieniać w ustawieniach aplikacji. Jest on na tyle wrażliwy, że nie pozwala kosiarce uderzać w przeszkody tylko zatrzymuje kosiarkę przed nią. Ma to swoje plusy i minusy. Bez problemu możemy być spokojni, że kosiarka nie wjedzie nam w pozostawione na chwilę wiaro, taczkę czy konewkę z wodą. Minusem będzie jednak większy pierścień nieskoszonej trawy przy stojących na stałe przeszkodach.

Punkt ładowania kosiarki 

To, co zwróciło moją uwagę na samym początku to system ładowania kosiarki. Nie jest on
z boku jak w części tych tańszych kosiarek tylko „schowany w środku” kosiarki z przodu.
W celu zaoszczędzenia czasu wykorzystaliśmy jedną z wcześniej założonych pętli testowych dla małych kosiarek automatycznych, znajdującą się przy naszym obiekcie. Mam nadzieję, że zebrane dwudziestoletnie letnie doświadczenie będę mógł obiektywnie wykorzystać przy ocenie kosiarek C-MOW).

Pierwszy na testy trafił największy L20. Wizualnie biała kosiarka od razu rzuca się w oczy. Nazwana została przez odwiedzających nasze salony klientów BIAŁĄ DAMĄ. Jak na kosiarkę nie ma, co ukrywać budżetową (cena katalogowa 5399 zł brutto) naprawdę nie ma się, czego wstydzić. Obłe kształty, prosty wyświetlacz kodu pin, szerokie miękkie koła napędowe, dwa czerwone guziki regulacji wysokości oraz stopu, ciekawe oświetlenie
w formie podłużnego paska Led i czujniki ultradźwiękowe. Tak, tak ta kosiarka posiada fabrycznie montowane, jak to niektórzy mówią radary i innowacyjny rodzaj oświetlenia, który miga lub świeci na biało, a przy ładowaniu kolory się zmieniają na zielony i fiolet
w różnych odcieniach.
Jako mężczyzna nie będę się wypowiadał na temat kolorów, a skupię się na aspektach technicznych. Na uwagę zasługuje też ceniony przez wybrane grono klientów czujnik deszczu. Możemy regulować jego czułość lub go całkowicie wyłączyć
w aplikacji. 

 

Co znajduje się w kartonie po zakupie kosiarki?

Kosiarka w kartonie posiada wszystko, aby rozpocząć montaż we własnym zakresie
(można to zlecić firmie lub sprzedawcy). Mamy, więc oczywiście samą kosiarkę, bazę ładującą z kablem niskonapięciowym, zasilacz przewód wyznaczający granice pola pracy oraz szpilki do przymocowania tego przewodu na trawniku.

Czekamy na wiosnę, która nie spieszy się z nadejściem. Tak jak pisaliśmy wcześniej, udało nam się pod koniec lutego wykorzystać trzy cieplejsze dni i zrobić kilka testów technicznych kosiarek C-MOW firmy CEDRUS. Testować docelowo będziemy dwa modele to jest C-MOW M5 -najmniejszy przeznaczony do trawników o teoretycznej wielkości do 500 m2 oraz model C-MOW L20  jest to z kolei największy przedstawiciel w tej rodzinie, który według danych ma obsługiwać trawniki do maksymalnej wielkości 2000 m2.

TEST KOSIARKI AUTOMATYCZNEJ C-MOW L20

Fachowe doradztwo, bogaty wybór urządzeń 

Firma Wielobranżowa KEA

ul. Przemysłowa 3 

67-200 Głogów 

76 834 52 62

ul. Zjednoczenia 94 

Polityka plików cookies

Polityka Prywatności

65-120 Zielona Góra  

zgora@fwkea.pl

68 414 32 12

Salon Sprzedaży i Serwis 

sklep@fwkea.pl

Copyright © 2019-2021 KEA Autoryzowany Diler Husqvarna& Husqvarna AB (publ). Wszelkie prawa zastrzeżone. Husqvarna, AUTOMOWER® oraz inne oznaczenia produktów oraz ich funkcji stanowią znaki towarowe Husqvarna Group.

Autoryzowany Diler Husqvarna